Bmw m2 z napędem xdrive: szaleństwo z głową?

BMW M2, pomimo swojej kompaktowej sylwetki, od zawsze zajmowało specjalne miejsce w sercu fanów marki. Teraz, niemiecki producent zaskakuje, oferując wersję z napędem na wszystkie koła M xDrive. Czy to krok w stronę kompromisu, czy raczej mądra ewolucja legendarnego sportowca?

Nowa era dla m2: większa uniwersalność, większa bezpieczeństwo

Nowa era dla m2: większa uniwersalność, większa bezpieczeństwo

Decyzja o wprowadzeniu napędu xDrive do M2 nie ma na celu zmiany jego charakteru, lecz poszerzenie jego możliwości. Chodzi o to, by samochód był bardziej wszechstronny, gotowy na każdy rodzaj drogi i warunki atmosferyczne. W końcu, kto nie marzy o tym, by móc cieszyć się mocą M2 również podczas deszczu lub na śniegu?

Pod maską nadal bije serce znanego silnika R6 o pojemności 3.0 litra, generującego 480 koni mechanicznych. Jednak teraz, moc ta jest dzielona pomiędzy wszystkie cztery koła, co przekłada się na znacznie lepszą kontrolę nad pojazdem. To nie tylko zwiększa bezpieczeństwo, ale także pozwala na bardziej agresywną jazdę.

System M xDrive, choć inteligentny, stara się zachować klasyczny charakter M2. W normalnych warunkach, moc jest przekazywana głównie na tylną oś, zapewniając tradycyjne wrażenia z jazdy. Jedynie w sytuacjach awaryjnych, gdy pojawia się potrzeba większej trakcji, do akcji wkracza przednia oś. Elektronicznie sterowane sprzęgło wielotarczowe dynamicznie rozdziela moment obrotowy między osiami, a aktywny mechanizm różnicowy na tylnej osi dodatkowo precyzyjnie dopasowuje siły napędowe do warunków panujących na drodze.

Efekt jest imponujący: przyspieszenie od 0 do 100 km/h skraca się do 3,7 sekundy, co stanowi poprawę o trzy dziesiętne sekundy w porównaniu z wersją napędzaną tylko na tylną oś. Poprawie ulegają również czasy przyspieszenia w wyższych zakresach prędkości – na przykład, rozpędzenie się od 80 do 120 km/h zajmuje teraz zaledwie 3,7 sekundy. Maksymalna prędkość jest ograniczona do 250 km/h, ale z pakietem M Driver’s Package można ją odblokować do 285 km/h.

Ciekawostką jest możliwość pełnej konfiguracji systemu M xDrive. W menu M Setup można wybrać różne poziomy interwencji, a nawet całkowicie wyłączyć napęd przedniej osi, aktywując tryb 2WD z wyłączonym systemem stabilizacji toru jazdy. Dla purystów, którzy pragną poczuć klasyczną, tylnonapędową naturę M2, to jest szansa – teraz jest to jednak opcja, a nie jedyny sposób na prowadzenie tego samochodu.

Choć to sportowy samochód, a więc spalanie nie jest priorytetem, nowa konfiguracja homologuje zużycie paliwa na poziomie 10,2 – 9,7 l/100 km i emisję CO2 na poziomie 230 – 221 g/km.

Wizualnie, M2 z napędem xDrive zachowuje swój agresywny wygląd, z drobnymi zmianami, takimi jak nowe kolory nadwozia, w tym efektowne BMW Individual Borusan Turkish Blue, oraz specjalne felgi o wymiarach 19 cali z przodu i 20 cali z tyłu. Samochód zachowuje również wysokiej klasy hamulce M Compound i możliwość montażu opon do jazdy torowej.

Alexander Karajlovic, wiceprezes ds. rozwoju BMW M GmbH, podkreśla, że nowy M2 z xDrive to „nowy rozdział w historii ikony”. Dodaje, że samochód oferuje „maksymalną kontrolę, stabilność i przyspieszenie w każdych warunkach”.

Produkcja nowego BMW M2 z napędem xDrive rozpocznie się w sierpniu 2026 roku w fabryce BMW Group w San Luis Potosí, w Meksyku. Cena, jak się spodziewać, będzie wyższa niż w przypadku wersji tylnonapędowej. Cena obecnego M2 w Hiszpanii zaczyna się od 98 500 euro. Ale czy warto dopłacić za pewność i wszechstronność?