Chiński suv luxeed rx: kolejny skandal wzorowany na ferrari?
W świecie motoryzacji, gdzie innowacja powinna iść w parze z oryginalnością, pojawia się nowy gracz – Luxeed RX, elektryczny SUV od chińskiego koncernu Chery. Problem w tym, że jego design budzi poważne wątpliwości, przypominając z zadziwiającą dokładnością model Ferrari Purosangue. Czy to kolejna próba naśladowania? A może coś więcej?
Luxeed rx – kopia ferrari, czy inspiracja?
Luxeed, marka stworzona we współpracy Chery i Huawei, zaprezentowała swój pierwszy model, który od razu wzbudził kontrowersje. RX, określany przez producenta jako FUV (Fashion Utility Vehicle) – termin, który brzmi co najmniej wymuszone – stylistycznie niemal identyczny jest z Ferrari Purosangue. To nie są subtelne odniesienia, to wyraźna inspiracja, a wielu widzi w tym wręcz kopię.
Co gorsza, sprawa dodatkowo się komplikuje, gdy weźmiemy pod uwagę słowa Zhao Changjianga, szefa Luxeed, który podczas prezentacji modelu wspomniał o nowym pracowniku, zatrudnionym w firmie. Okazało się, że chodzi o „byłego szefa działu projektowego Ferrari”. Reakcja Ferrari była natychmiastowa. Dyrektor komunikacji włoskiego producenta zaapelował w mediach społecznościowych o ujawnienie tożsamości tego projektanta, podkreślając, że Ferrari nie straciło swojego szefa designu.

Szczegóły projektu i specyfikacja techniczna
Luxeed RX mierzy 5,02 metra długości, 2,007 metra szerokości i 1,585 metra wysokości, co czyni go nawet nieco dłuższym od Purosangue. Charakterystyczny wygląd frontu z wąskimi reflektorami LED, agresywnym splitterem i dużym wlotem powietrza, oraz dynamiczny profil z długim maską i wyraźnymi nadkolami, przywołują na myśl włoskiego konkurenta. Bogactwo opcji personalizacji, w tym kolorowe zaciski hamulcowe (żółty, czerwony, srebrny) i nietypowe wzory felg, ma na celu przyciągnięcie uwagi.
Pod maską, a raczej pod podłogą, znajdziemy silniki elektryczne. W wersji podstawowej RX oferuje 372 konie mechaniczne, podczas gdy mocniejsna odmiana dwusilnikowa generuje aż 586 KM i pozwala na osiągnięcie prędkości maksymalnej 251 km/h. Baterie dostarczane są przez firmę CATL (wersja podstawowa) oraz CALB (wersja mocniejsza), jednak konkretne pojemności i zasięgi pozostają na razie nieznane.

Kwestia ceny i dalsze losy
Cena Luxeed RX na rynku chińskim pozostaje tajemnicą, ale z całą pewnością będzie konkurencyjna, biorąc pod uwagę bogactwo wyposażenia i specyfikację techniczną. Pytanie jednak pozostaje: czy chiński producent zdoła uniknąć oskarżeń o plagiat i zbudować własną, rozpoznawalną tożsamość marki? A może ten skandal tylko przyspieszy jego rozwój, wzbudzając zainteresowanie wśród potencjalnych klientów, poszukujących luksusowego SUV-a w atrakcyjnej cenie? Jedno jest pewne: rynek motoryzacji czeka na rozwój wydarzeń z zapartym tchem.