Corvette zr1: potęga, która psuje lakier? niespodziewany problem najmocniejszego chevroleta

Chevrolet Corvette ZR1, szczytowe osiągnięcie General Motors, miało zrewolucjonizować rynek supersamochodów. Z potężnym silnikiem i oszałamiającą mocą, stał się kandydatem do miana króla. Ale jak się okazuje, jego ambicje napotkały na nieoczekiwany problem – lakier zaczyna odpryskiwać pod wpływem ekstremalnych sił aerodynamicznych. To kolejna, choć zaskakująca, zmiana w krajobrazie motoryzacji.

Rewolucyjny silnik, rekordowa moc

Pod maską nowego ZR1 bije serce LT7, 5,5-litrowego V8 z podwójnym turbodoładowaniem. To pierwszy raz, kiedy Chevrolet zastosował turbosprężarki w seryjnym Corvette, co pozwoliło osiągnąć niewiarygodną moc – 1064 konie mechaniczne i moment obrotowy 1122 Nm. Moc ta, przekazywana wyłącznie na tylną oś za pomocą ośmiobiegowej skrzyni biegów z podwójnym sprzęgłem, katapultuje ZR1 do setki w zaledwie 2,4 sekundy, a prędkość maksymalna osiąga 346 km/h. To parametry godne bolidu Formuły 1.

Aerodynamika jak z wyścigów – i jej konsekwencje

Aerodynamika jak z wyścigów – i jej konsekwencje

Chevrolet postawił na dwa warianty aerodynamiki: standardowy, zoptymalizowany pod kątem maksymalnej prędkości, oraz pakiet ZTK Performance, który przekształca ZR1 w maszynę torową. Ten drugi wyposażony jest w ogromny, stały spojler z włókna węglowego, dodatkowe elementy aerodynamiczne z przodu, canardy na masce i specjalnie zestrojone zawieszenie. ZTK generuje ponad 544 kilogramów docisku przy maksymalnej prędkości – imponująca liczba, która jednak okazuje się mieć swoje, nieprzyjemne konsekwencje.

Jak donosi użytkownik @Wheelr_ na Instagramie, ekstremalny docisk generowany przez ZR1 z pakietem ZTK powoduje odrywanie się lakieru w okolicach mocowań spoilera. Problem, jak się okazuje, nie jest odosobniony – dotknął również innych właścicieli, którzy montowali spoiler ZR1 w modelach Z06. To sugeruje, że problem tkwi w konstrukcji spoilera, a nie w jakości lakieru.

General Motors, jak na dobrego producenta przystało, wziął odpowiedzialność za sytuację i zobowiązał się do naprawy uszkodzeń lakieru na koszt firmy. W cenie 185 000 dolarów w USA (około 161 000 euro), nikt nie chciałby, aby taka wada psuła radość z posiadania tak wyjątkowego samochodu. Czy Chevrolet znajdzie rozwiązanie, które pozwoli połączyć ekstremalną moc z trwałością i niezawodnością? Czas pokaże.