Elektryfikacja dróg weryfikuje obietnice producentów: test naf obnaża prawdę!

Norweski Klub Samochodowy (NAF) zadał kłam marketingowym hasłom producentów samochodów elektrycznych. Rygorystyczne testy w ekstremalnych warunkach klimatycznych ujawniły znaczne rozbieżności między deklarowaną a rzeczywistą autonomią wielu popularnych modeli. Czy kupując samochód elektryczny, dajesz się zwieść iluzji?

Tradycyjny test staje się punktem zwrotnym w debacie o ev

Tradycyjny test staje się punktem zwrotnym w debacie o ev

Od 2020 roku NAF przeprowadza niezależne testy samochodów elektrycznych, porównując deklarowane przez producentów zasięgi z wynikami uzyskanymi w rzeczywistych warunkach jazdy. Tegoroczna edycja okazała się szczególnie wymagająca, z temperaturami oscylującymi między -8°C a aż 32°C. Test rozpoczynał się w Oslo, a trasa licząca ponad 400 kilometrów prowadziła na północ kraju, obejmując podjazdy na wysokość 750 metrów i wzniesienia się nawet do 1000 metrów. Celem jest symulacja warunków, z jakimi spotykają się kierowcy w codziennej eksploatacji.

W tym roku, test ujawnił, że obietnice producentów dotyczące zasięgu są często zawyżone, zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowych. Problemem jest również fakt, że cykle WLTP, choć ulepszone, nie do końca oddają realne zużycie energii podczas jazdy autostradowej.

Lexus TZ, luksusowy SUV elektryczny, który trafi na polski rynek z mocą 408 KM i deklarowanym zasięgiem 540 km, okazał się jednym z lepiej radzących sobie modeli. Jednak nawet w jego przypadku, rzeczywisty zasięg odbiegał od deklarowanego przez producenta.

Hyundai Inster, zaskakująco, wykazał najmniejszą rozbieżność między wartościami homologowanymi a rzeczywistymi, co może świadczyć o bardziej realistycznym podejściu do testów i optymalizacji zużycia energii przez producenta. Z drugiej strony, Lucid Air, choć oferujący imponujący zasięg 520 km, stracił aż 49% w porównaniu do wartości WLTP. To znacząca różnica, która z pewnością zniechęci niektórych potencjalnych nabywców.

Mercedes CLA również nie sprostał oczekiwaniom, z wynikiem 421 km zamiast 709 km, co oznacza stratę aż 288 km. Podobnie Volvo EX90 z wynikiem 339 km w porównaniu do 611 km oraz Tesla Model Y, z zasięgiem 359 km zamiast 629 km, wykazały znaczące rozbieżności.

Dane NAF jasno pokazują, że zakup samochodu elektrycznego wymaga gruntownego przemyślenia i uwzględnienia realnych warunków użytkowania. Nie wystarczy zaufać marketingowym obietnicom, należy sprawdzić, jak samochód zachowuje się w ekstremalnych temperaturach i podczas długich tras.

W obliczu rosnącej popularności samochodów elektrycznych, testy NAF stają się nieocenionym źródłem informacji dla potencjalnych nabywców, pomagając im dokonać świadomego wyboru i uniknąć rozczarowań. To ostrzeżenie dla producentów, że transparentność i rzetelność w podawaniu danych o zasięgu są kluczowe dla budowania zaufania konsumentów.