Elektryfikacja w polsce: dlaczego polacy wciąż czekają?
Polska elektryfikacja samochodowa rozwija się wolniej, niż wskazywały prognozy. Podczas gdy w innych krajach Europy samochody elektryczne zyskują na popularności, u nas postęp jest wyraźnie zahamowany. Czy to kwestia ceny, dostępności infrastruktury, czy może… obaw konsumentów?
Wzrost sprzedaży? ledwo zauważalny
Rok 2025 przyniósł pewien wzrost sprzedaży samochodów elektrycznych w Polsce – zarejestrowano 115 062 nowych pojazdów, co stanowi 8,39% udziału w rynku. To z pewnością pozytywny sygnał, ale patrząc na statystyki, trudno mówić o rewolucji. W porównaniu z 23,66% udziałem samochodów z silnikiem benzynowym czy 35,3% hybryd, samochody elektryczne pozostają w cieniu. A sytuację komplikuje fakt, że hybrydy wtykowe (9,52%) również radzą sobie lepiej.
Dane z najnowszego barometru Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS) rzucają światło na powody takiego stanu rzeczy. Okazuje się, że aż 85% respondentów nie planuje w najbliższych latach zamiany swojego samochodu spalinowego na elektryczny. Dlaczego?

Obawy i sceptycyzm: co mówią polacy?
Wyniki CBOS wskazują na głęboko zakorzeniony sceptycyzm w stosunku do samochodów elektrycznych. Najczęściej wskazywanym powodem jest obawa przed nieznanym – technologia ta wciąż budzi sporo kontrowersji i wątpliwości. Do tego dochodzi niepokój o dostępność stacji ładowania, czas ładowania i ograniczony zasięg pojazdu.
Ciekawym jest, że aż 51% osób rozważających zakup samochodu elektrycznego kieruje się motywacjami środowiskowymi. 21,8% widzi w elektryku oszczędności na paliwie, a jedynie 8,5% liczy na korzyści związane z dostępem do stref niskiej emisji (ZLE). To pokazuje, że ekologia wciąż jest ważnym czynnikiem, ale nie wystarczającym, aby przekonać większość Polaków do zmiany.

Zadowolenie użytkowników: iskra nadziei?
Mimo powszechnego sceptycyzmu, warto zauważyć, że wśród osób, które już zdecydowały się na zakup samochodu elektrycznego lub hybrydy, poziom zadowolenia jest bardzo wysoki – aż 92,1%. To dowód na to, że samochody elektryczne potrafią spełnić oczekiwania, a w niektórych przypadkach nawet je przerosnąć. Niestety, wciąż jest to bardzo mała grupa odbiorców.
Konflikt na Bliskim Wschodzie i rosnące ceny paliw mogą stanowić dodatkowy impuls do rozważenia alternatyw. Nowy program „Auto +” ma na celu ułatwienie przejścia na pojazdy elektryczne, a szersza oferta i obniżające się ceny powinny zachęcić kolejnych kupujących. Czy to przełom?
Pytanie pozostaje otwarte. Jedno jest pewne: Polska elektryfikacja samochodowa potrzebuje solidnego impulsu – zarówno w postaci polityki publicznej, jak i zmiany w postawach konsumentów. W przeciwnym razie pozostaniemy daleko w tyle za innymi krajami Europy, tracąc szansę na czystsze powietrze i bardziej zrównoważony transport.