Mansory azura: klasa g w szaleńczym błękicie – tuning na poziomie rolls-royce?
Monako ponownie stało się epicentrum uwagi miłośników motoryzacji! Top Marques Monaco otworzyło swoje podwoje, a Mansory, jak zwykle, przyciąga wszystkich wzrokiem. Jednak to nie kolejne, dopracowane projekty przykuwają uwagę, lecz prawdziwy majstersztyk szaleństwa – Mansory Azura, przerobiona Klasa G, która wygląda jak pływający podwodny pojazd.
Rewolucja w kształtach i kolorach
Mansory postawiło sobie za zadanie zdominować to wydarzenie, a ich Azura to dowód na to, że potrafią realizować nawet najbardziej odważne wizje. Przerobiona Klasa G to dwudrzwiowy kabriolet o dzikim wyglądzie, którego nawet AMG by się nie odważyło stworzyć. To nie tylko kwestia ekstrawaganckiego koloru i wykończenia – przekształcenie czterodrzwiowego auta w dwudrzwiowe wymagało radykalnej ingerencji w konstrukcję, a konkretnie przecięcia karoserii i skrócenia rozstawu osi. Zastanówcie się dwa razy, zanim spojrzycie na ten pojazd – może Wasza percepcja kolorów się zachwieje!
Ale to nie wszystko. Inspirując się luksusem Rolls-Royce'a, Mansory dodało drzwi otwierające się do tyłu, co nadaje całości wyjątkowego charakteru. Do tego dochodzi biała, materiałowa plandeka. Zmiany w nadwoziu nie kończą się na tym – pojawiają się szerokie nadkola, zarówno z przodu, jak i z tyłu, oraz nowy, imponujący zderzak. Kluczowe elementy to nowa kratka wlotowa, inne otwory wentylacyjne oraz nowoczesne, ostre światła do jazdy dziennej LED.
Zmiany kontynuują się na bokach auta, gdzie pojawiają się nowe wloty powietrza na przednich panelach, wysuwane stopnie boczne i zestaw ogromnych felg, pomalowanych na ten sam kolor co nadwozie.

Wnętrze – błękitna głębia i karbon
Najbardziej uderzające i… niepokojące w tym samochodzie jest jego barwa oraz, przede wszystkim, wykończenie wnętrza. Całe auto mieni się intensywnym błękitem turkusowym, dając wrażenie pływania w głębinach oceanu. Prawie każdy centymetr kwadratowy pokryty jest skórą w tym samym odcieniu, włącznie z fotelami, panelami drzwi, deską rozdzielczą i kierownicą. Tam, gdzie skóry nie ma, króluje widoczny karbon z niebieskimi drobinkami. Ekskluzywne detale, takie jak pasy z logo Mansory, sportowe pedały karbonowe, sportowa kierownica z skóry i karbonu, a także maty podłogowe z misternymi szwami, dopełniają wnętrze najwyższej klasy.

Pod maską – bestia z 820 km
Oczywiście, pod maską Mansory Azura nie znajdziemy standardowego silnika Mercedes-AMG. Silnik V8 biturbo o pojemności 4,0 litra został zmodyfikowany poprzez montaż nowych turbosprężarek, układu wydechowego i dedykowanego systemu wydechowego. W rezultacie, ten odnowiony terenówka generuje aż 820 KM i 1150 Nm momentu obrotowego, co pozwala na osiągnięcie setki w zaledwie 4,0 sekundy.

Cena, która robi wrażenie
Luksus, jak to luksus, ma swoją cenę. Pozyskanie tego tune’owanego Mercedesa GL G wiąże się z wydatkiem rzędu sześciocyfrowej kwoty. Oprócz Azury, Mansory zaprezentowało również widebody wersję Rolls-Royce Cullinan, przesuwającą granice estetyki i aerodynamiki na wyższy poziom, a także softkit dla Porsche 911 Turbo S (992.2), skupiający się na bardziej subtelnej, ale równie ekskluzywnej personalizacji. Każdy z tych projektów uosabia filozofię Mansory: maksymalna indywidualizacja, wyjątkowe materiały i niepowtarzalna estetyka. Monakijskie targi ponownie stanowią idealną platformę dla marki, aby udowodnić swoją zdolność do „przekraczania granic tego, co możliwe” w branży luksusowej motoryzacji. Na dodatek, Mansory zaskoczyło wszystkich prezentując swoją wersję Zeekr 9X – pierwszego chińskiego samochodu, jaki poddali tuningu. To pokazuje, że ich ambicje sięgają poza utarte ścieżki.