Mazda mx-5: zielony akcent i drobne ulepszenia dla króla cabrioletów
Japończycy z Mazdy wciąż wyciskanie soku z obecnej generacji MX-5, a plotki o następcy mnożą się jak grzyby po deszczu. Zamiast jednak skupiać się na przyszłości, producent postanowił odświeżyć obecny model, prezentując limitowaną edycję z wyjątkowym kolorem nadwozia. Czy to odpowiedź na zachwyty fanów, czy tylko próba przedłużenia żywotności popularnego roadstera?
Nowy odcień „zinc green”: powrót do korzeni
Nowa wersja specjalna, dostępna wyłącznie w Europie, przyciąga wzrok głębokim odcieniem zieleni o nazwie „Zinc Green”. To nawiązanie do klasycznych sportowych aut i tradycji Mazdy, a sam kolor ma inspirować chromowanym imprinterem cynku – warstwą używaną w przemyśle do zwiększania trwałości. Właśnie ta funkcjonalność i racjonalność, przetłumaczone na język koloru i tekstury, ma wyrażać solidność i siłę.
Kolor ten, w zależności od warunków oświetleniowych, pokazuje zupełnie inną twarz. Przy słabym świetle wydaje się być gęsty i mocny, podczas gdy w pełnym słońcu delikatny połysk metaliczny podkreśla skulpturalny design nadwozia. Zaskakuje także fakt, że w zieleni tej kryją się mikroskopijne płatki metaliczne w odcieniu niebieskim, które wpadają w oczy pod odpowiednim kątem.

Drobne poprawki i nowe wersje: kazari, homura i yakudo
Oprócz zmiany kolorystycznej, Mazda wprowadza drobne korekty w gamie modelowej. Oznacza to reorganizację dostępnych wersji i dopasowanie oferty do bieżącego zapotrzebowania rynku. Pojawiają się nowe warianty: Kazari, skupiający się na rzemieślniczym wykonaniu, sportowy Homura i specjalna edycja Yakudo, dostępna wyłącznie z miękkim dachem. Nazwa Yakudo, zaczerpnięta z japońskiego wyrażenia oznaczającego dynamiczny ruch i witalność, ma symbolizować współczesną interpretację klasycznego modelu.
Homura, teraz wyposażony w czarne felgi aluminiowe RAYS o średnicy 16 cali i czerwone hamulce Brembo, zyskuje jeszcze bardziej agresywny wygląd. Z kolei Kazari zachwyca dbałością o szczegóły i wyrafinowanym wnętrzem z tapicerką Alcantara. Warto również wspomnieć o ulepszeniu pod maską – silnik 1.5 Skyactiv-G generuje teraz 136 KM i 155 Nm momentu obrotowego, co przekłada się na 4 konie mechaniczne więcej. Co ciekawe, wzrost mocy nie wiąże się ze wzrostem zużycia paliwa, a wręcz przeciwnie – cykl WLTP wskazuje na zmniejszenie go do 6,1 l/100 km.

Standardowy wyposażenie i data premiery
Mazda MX-5 2026 zyskał także standardowy system wykrywania zmęczenia kierowcy, co dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo na drodze. Produkcja już ruszyła, a pierwsze egzemplarze trafią do dealerów we wrześniu 2026 roku. Czy zielona edycja okaże się strzałem w dziesiątkę? Czas pokaże, ale jedno jest pewne: Mazda wciąż potrafi zaskakiwać i dawać radość z jazdy.