Nissan r34 skyline gt-r crs: ikona na aukcji za miliony

Kolekcjonerzy motoryzacji wstrzymują oddech! Jeden z pięciu egzemplarzy Nissana R34 Skyline GT-R CRS, rzadkością w świecie samochodów, trafi na aukcję Broad Arrows podczas Concorso d'Eleganza Villa d'Este we Włoszech. Szacowana wartość? Blisko 3 miliony dolarów, co czyni ten pojazd prawdziwą gratką dla zagorzałych fanów japońskiej motoryzacji.

Legendarny model, perfekcyjna restauracja

Nissan GT-R CRS to nie tylko rzadkość, ale również kwintesencja dbałości o szczegóły. Zostało wyprodukowanych zaledwie 20 egzemplarzy tego modelu, co automatycznie podnosi jego wartość kolekcjonerską. Program Clubman Race Spec, w ramach którego powstał ten egzemplarz, jest podobny do legendarnego Z-Tune i obejmuje kompleksową restaurację ikonowych modeli wysokich osiągów. Nismo nie żartuje, kiedy mówi o renowacji – każdy element, od śruby po panel nadwozia, jest demontowany, sprawdzany i w razie potrzeby naprawiany.

Proces ten jest niezwykle skrupulatny. Silnik RB26DETT jest remontowany, a klienci mogą wybrać spośród dwóch wersji – R lub S – różniących się pojemnością i mocą (wersja R o pojemności 2,8 litra jest najmocniejsza, kosztująca około 50 000 euro). Aktualizacja obejmuje również hamulce, skrzynię biegów i inne komponenty premium. Dla wielu to marzenie, ale uzbroić się w cierpliwość trzeba już przy zamówieniu – czas oczekiwania na odbiór nowego GT-R CRS sięgał w przeszłości nawet 5 lat, a obecnie przekracza 2032 rok!

Cena szacowana na aukcji waha się pomiędzy 820 000 a 1 000 000 dolarów (700 000 a 853 600 euro). Czy ten Nissan R34 Skyline GT-R CRS to najlepsza inwestycja dla pasjonata motoryzacji? Z pewnością jest to okazja, która zapadnie w pamięć na długo.

Nowe terrano: powrót do korzeni?

Nowe terrano: powrót do korzeni?

W międzyczasie, choć świat skupia się na aukcji legendarnego GT-R, Nissan pracuje nad nowym Terrano, próbując odrodzić ducha samochodów terenowych z lat 90. Czy uda się nawiązać rywalizację z Land Cruiserem i Monterem? To pytanie pozostaje otwarte, ale jedno jest pewne – Nismo udowadnia, że dbałość o dziedzictwo marki jest priorytetem.