Papież w hiszpanii: elektryczny g-class i zaskakujący isuzu d-max w służbie leonowi xiv
Papież Leon XIV wylądował dziś w Madrycie, rozpoczynając oficjalną wizytę w Hiszpanii. Choć światowa prasa z wypiekami na twarzy śledzi każdy krok nowego papieża, mało kto zastanawiał się, jakiego sprzętu użyje do przemieszczania się po naszym kraju. Okazuje się, że oprócz głośno reklamowanego Mercedesa-Benza Clase G, w roli papamobilu pojawi się również Isuzu D-Max, który będzie służył podczas wizyty w Barcelonie. To naprawdę nieoczekiwane zestawienie!
Mercedes-benz clase g: elektryczny symbol pontyfikatu
Mercedes-Benz Clase G, model 100% elektryczny, to już pewnego rodzaju klasyk, wykorzystywany przez papieża Franciszka podczas licznych wydarzeń publicznych. Charakterystyczna, pozbawiona dachu konstrukcja pozwala na bliski kontakt z wiernymi – pontyfik może w każdej chwili podnieść się w specjalnym bucatonie, obracającym się o 180 stopni, by pozdrowić zgromadzonych. To symboliczne połączenie tradycji i nowoczesności, które ma podkreślić zaangażowanie Kościoła w ochronę środowiska. Cena tego pojazdu? Niewielkie 230 000 euro, co, jak twierdzą eksperci, równa się emisji spalin z pięciu hybryd.

Isuzu d-max: praktyczny wybór dla barcelony
Ale to Isuzu D-Max wzbudza największe zaskoczenie. Dlaczego akurat ten model? Okazuje się, że pickup oferuje wyjątkową wszechstronność i solidność, niezbędną podczas wizyt w miejscach o ograniczonej dostępności. Adaptacja D-Maxa do roli papamobilu to dzieło sztuki inżynierskiej – na przestrzeni ładunkowej zamontowano specjalną platformę z solidną konstrukcją ochronną, zapewniającą bezpieczeństwo Leonowi XIV. To pojazd prosty, wytrzymały, a jednocześnie idealnie wpisujący się w miejski krajobraz Barcelony.
Co ciekawe, zarówno Mercedes, jak i Isuzu mają identyczną tablicę rejestracyjną – SCV 1. Ten numer, jak tłumaczą eksperci, odnosi się do Status Civitatis Vaticanae, czyli Statusu Państwa Miasta Watykanu. To pierwszy samochód w posiadaniu Watykanu i zarezerwowany wyłącznie dla papieża, niezależnie od modelu pojazdu. Sam D-Max napędzany jest silnikiem 2.2 turbodiesla o mocy 163 KM, oferującym moment obrotowy 400 Nm, co plasuje go w czołówce pick-upów tego segmentu. Dostępna jest również wersja elektryczna o mocy 190 KM z zasięgiem 263 km.
Wszystkie te pojazdy, po przetransportowaniu z Włoch przez Siły Powietrzne i Kosmiczne, trafiły pod opiekę Policji Narodowej, która zapewnia im ochronę 24 godziny na dobę. Wizyta Leonona XIV w Hiszpanii, z dwiema tak różnymi, a zarazem wyjątkowymi papamobilami, z pewnością na długo zapadnie w pamięć zarówno wiernych, jak i miłośników motoryzacji. To pokazuje, że nawet w Watykanie funkcjonalność i praktyczność idą w parze z prestiżem i symboliką.