Toyota yaris: próximo coche deportivo zdominujący trasy?

Toyota, znana z niezawodności i praktyczności, przygotowuje coś, co może wstrząsnąć światem motoryzacji. Pod maską pozornie zwykłego Yarisa kryje się potencjał, który na chwilę obecną przypomina raczej prototyp niż gotowy produkt, ale zapowiada rewolucję w segmencie aut sportowych.

Sekretna baza testowa i nietypowe konstrukcje

W sercu Japonii, w tajnych zakładach testowych w Shimoyama, Toyota intensywnie pracuje nad przyszłością marki. Tam, zamiast elektrycznych pojazdów bez duszy, inżynierowie skupiają się na tworzeniu przystępnych cenowo, a zarazem emocjonujących samochodów sportowych. I w tym właśnie tkwi klucz – testowane są różne wersje Yarisa, wszystkie wyposażone w silnik centralnie umieszczony.

To, co rzuca się w oczy, to przedłużony rozstaw osi, subtelna, ale wyraźna modyfikacja nadwozia. Ale to, co naprawdę intryguje, to układ napędowy. Słychać z niego coś w rodzaju dźwięku uwięzionej osy w głośniku, a moc, wydobywająca się z tyłu, sugeruje, że to nie jest zwykły Yaris. Niektórzy testują silnik o pojemności 1,5 litra z GR Yaris, z odwróconą skrzynią biegów oraz z przeniesionym do przodu dyferencjałem i subframą tylną. Inni obserwują skomplikowany system rur, okalających nowy silnik benzynowy turbo o pojemności dwóch litrów (G20E), który potencjalnie może dostarczyć 400 koni mechanicznych.

Nie yaris, a fundament pod przyszłość

Nie yaris, a fundament pod przyszłość

Należy jednak pamiętać, że obecne konstrukcje to nie gotowe do sprzedaży modele. Yaris służy tutaj jedynie jako platforma testowa, a jego wymiary zostały wydłużone o 100 mm w niektórych przypadkach. Wielu obserwatorów spekuluje, czy nie jest to baza pod nowego MR2, a zwolennicy celika dostrzegają w tych proporcjach idealne dopasowanie. Kluczową rolę odgrywa silnik, który może być montowany zarówno centralnie, jak i z przodu, wzdłużnie, co otwiera drzwi do wielu konfiguracji napędowych – od tylnego, przez przedni, aż po napęd na wszystkie koła. Możliwość integracji komponentów hybrydowych tylko potęguje potencjał tego rozwiązania.

Emocje za kierownicą: prototyp rally w akcji

Emocje za kierownicą: prototyp rally w akcji

Mieliśmy okazję przetestować jeden z prototypów, stylizowany na samochód rally z silnikiem GR Yaris generującym około 250 koni mechanicznych. Mimo, że moc wydawała się być mniejsza od deklarowanych wartości, dynamika była oszałamiająca. Rozkład momentu obrotowego 50:50 i manualna skrzynia biegów sześciostopniowa zapewniają niezapomniane wrażenia. Przyznaję, chwilowo straciliśmy kontrolę nad sytuacją, ale na szczęście, dzięki precyzyjnemu prowadzeniu, uniknęliśmy poważnych konsekwencji. Ten „nie-Yaris” zachowywał się jak GT86 - lekki, precyzyjny, z tendencją do nadsterowności.

Nowy silnik: obietnica potęgi

Nowy silnik: obietnica potęgi

Największe emocje wzbudza jednak nowa jednostka napędowa. Choć nie mieliśmy możliwości jej przetestowania, mogliśmy obserwować jej działanie z pozycji pasażera na specjalnie przygotowanym torze, inspirowanym Nürburgring Norschleife. Zza sterówki „mistrz” Toyoty, kierownik testów, pozwolił nam poczuć, jak 7/10 potencjału tego silnika przekłada się na oszałamiającą dynamikę. Dźwięk silnika jest agresywny, a reakcja na gaz natychmiastowa. Co więcej, samochód zachowuje się zupełnie inaczej niż GR Yaris – jest bardziej zwinny, z tendencją do nadsterowności, co daje poczucie prowadzenia samochodu z napędem na tylne koła.

Co dalej?

Co dalej?

Obecne prototypy wymagają jeszcze dopracowania. Dźwięk silnika jest jeszcze zbyt industrialny, a dynamika wymaga precyzyjnych korekt elektronicznych. Mimo to, Toyota udowadnia, że Motoryzacja z silnikiem spalinowym wciąż ma przed sobą przyszłość. Z nowym Celica, możliwym MR2 i potencjalnym Supra, Toyota przygotowuje serię aut sportowych, które będą dostępne dla szerokiego grona odbiorców. Prace wciąż trwają, ale jedno jest pewne: Toyota nie żegna się z emocjami za kierownicą.