Hamilton zaskoczył monako! przybył na ducati 100 collezzione

Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz Formuły 1, wjechał do Monako na czymś więcej niż bolidzie Ferrari. Jego niespodziewany przyjazd na tor wyścigowy, na motocyklu Ducati Panigale V4 S 100, wywołał prawdziwe poruszenie wśród zgromadzonych kibiców i dziennikarzy.

Wyjątkowy model na specjalną okazję

Wybór Hamiltona nie był przypadkowy. Ducati obchodzi swoje stulecie, a w ramach projektu 100 Collezzione wypuściło zaledwie 10 unikatowych modeli, nawiązujących do najważniejszych momentów w historii marki. Hamilton dołączył do grona szczęśliwców, którzy mogli nabyć tę niezwykłą maszynę – srebrną Panigale V4 S 100, ozdobioną numerem 44, jego charakterystycznym numerem startowym.

To nie tylko hołd dla Ducati, ale również demonstracja pasji Hamiltona do motocykli. Choć znany jest przede wszystkim ze swoich osiągnięć w Formule 1, okazjonalnie daje upust swojej miłości do dwóch kółek. Wcześniej na Instagramie pochwalił się przejażdżką niskoprofilowym samochodem w Los Angeles, ale tym razem postawił na zupełnie inną klasę pojazdu.

Ducati 100 collezzione – więcej niż tylko motocykl

Ducati 100 collezzione – więcej niż tylko motocykl

Każdy z dziesięciu modeli 100 Collezzione to prawdziwy skarb dla kolekcjonerów. Panigale V4 S 100, którą wybrał Hamilton, czerpie inspirację z legendarnej Ducati 750 Imola Desmo, zwycięskiej maszyny z 200 mil Imola w 1972 roku. Nowoczesna interpretacja klasyki zachwyca srebrną poświatą, a detale, takie jak alcantara na siedzeniu z wyszytym logo Ducati, nowe owiewki z włókna węglowego oraz specjalny układ wydechowy, dodają jej unikalnego charakteru. To nie tylko środek transportu, ale kawałek historii motocyklizmu.

Hamilton, ubrany w strój Ferrari, nie pozostawił wątpliwości co do swojej przynależności. Mimo czarnej, zakrywającej twarz wizjera kasku, rozpoznanie go nie stanowiło żadnego problemu dzięki wyeksponowanemu numerowi 44. Jego pojawienie się na Monako w tak nietypowy sposób z pewnością na długo zapadnie w pamięć zgromadzonym tam mediom i fanom sportów motorowych.

Gdybyśmy mieli podsumować, to Hamilton pokazał, że nie boi się eksperymentować i zaskakiwać. A jego wybór Ducati 100 Collezzione mówi sam za siebie – docenia klasykę, szanuje historię i ceni sobie wyjątkowość. To nie tylko przyjazd na wyścig, to manifestacja pasji i stylu.