Nowe pułapki na a-1: mobilne radary w strefie remontu!
Kierowcy, uważajcie! Na autostradzie A-1 pojawił się nowy rodzaj kontroli prędkości – radar holowany. Choć brzmi to futurystycznie, konsekwencje dla portfela mogą być bardzo bolesne, szczególnie w strefach objętych pracami drogowymi.
Jak działa radar holowany i dlaczego stanowi zagrożenie?
Zazwyczaj jesteśmy przyzwyczajeni do stacjonarnych lub mobilnych radarów, które łatwo zlokalizować. Ale ten nowy system to coś innego – to hybryda, która zmienia położenie, utrudniając jego wykrycie. Radar jest przymocowany do samochodu lub vana i przemieszczany wzdłuż trasy, co sprawia, że kierowcy nie mają szansy przewidzieć jego lokalizacji. To prawdziwa zmiana w taktyce kontroli ruchu, a DGT (Dirección General de Tráfico) najwyraźniej planuje wprowadzić je na stałe.
Co więcej, potrafi wystawić nawet 20 mandatów w ciągu minuty! To robi wrażenie. Urządzenie zasilane jest baterią, która wytrzymuje do dwóch tygodni i posiada połączenie z internetem, co umożliwia natychmiastowe przesyłanie kar do odpowiednich służb.
Szczególny nacisk położony jest na obszary robót drogowych. W zeszłym roku wystawiono aż 15 000 mandatów za przekroczenie prędkości w strefach objętych pracami, a nowe radary mają pomóc w ograniczeniu tego zjawiska. Widać więc, że DGT traktuje to bardzo poważnie.

Radar na a-1 – gdzie go szukać?
Obecnie radar holowany znajduje się na A-1, na wysokości zjazdu nr 45 w kierunku Burgos, Vitoria i San Sebastián. Jednak jego mobilność oznacza, że może zostać przeniesiony w dowolnym momencie do innego punktu na autostradzie, a nawet na inną drogę. Trzeba więc zachować szczególną ostrożność na całej sieci dróg w Hiszpanii.
Warto pamiętać, że na odcinku, gdzie radar jest obecnie zlokalizowany, obowiązuje ograniczenie prędkości do 100 km/h z powodu prowadzonych prac. Ignorowanie tego ograniczenia może skutkować wysokim mandatem i punktami karnymi.
Katarzyna Kwiatkowski, Motoserwis.pl